Mojego bloga obserwują:

niedziela, 8 kwietnia 2012

Mini haul zakupowy :-)

 Witam Was bardzo serdecznie w sobotni wieczór! :-) W końcu znalazłam trochę czasu, żeby nadrobić zaległości z całego tygodnia. Praca mnie często za bardzo pochłania i już na nic innego nie mam czasu - life is so brutal, isn't it? :)
Znalazłam czas nie tylko na bloga, ale i również na małe zakupy:) Odwiedziłam wczoraj tutejszą drogerię i ...Biedronkę:) Zobaczcie co kupiłam i zamierzam testować:
 

Kupiłam pierwszy w mojej kolekcji lakier Golden Rose. Jak widzicie "na górze" kolor czerwony, numer 276. Jako że uwielbiam ten kolor i czuję się w nim jak ryba w wodzie, nie mogłam przejść obojętnie:) Już wczoraj pomalowałam nim paznokcie używając pozostałych dwóch produktów, które widzicie na zdjęciu. Jako bazy użyłam odżywki Eveline 8 w 1 Total Action: stosuję ją od dwóch tygodni jak narazie, ponieważ moje paznokcie były w strasznym stanie, rozdwajanie, łamanie, itd. Nie wiem czy to nie za wcześnie aby coś o niej powiedzieć, ale od jej używania mam trochę twardsze paznokcie i takie zdrowsze. Nie zauważyłam, żeby coś złego się z nimi działo. Po ok miesiącu stosowania, napiszę jego dokładną recenzję. Następnie położyłam 3 warstwy lakieru dla zintensyfikowania koloru: Lakier jest fajny, kremowy, super się nim maluje paznokcie, pędzelek ma standardowy. Jako top coat'u użyłam wysuszacza lakieru firmy Essie: jak narazie najlepszy wysuszacz jaki miałam. Kupiłam go na Allegro i z przesyłką zapłaciłam ok 40 zł. Podsumowując, po sprzątaniu, zmywaniu garnków i wszelakich pracach domowych:) paznokcie są w idealnym stanie, końcówki nie są starte, a kolor piękny! Zresztą zobaczcie na zdjęciu po prawej stronie:) Jak dla mnie czerwień idealna, nie za jasna nie za ciemna.
Następnie odwiedziłam Biedronkę i oto co zakupiłam:)

  


 Odżywcze masło do ciała za cenę 7,99 zł oraz tak wychwalany na youtube żel micelarny do mycia i demakijażu za 4,49 zł:)  Jeśli chodzi o żel, używam go od wczoraj i jestem jak narazie zadowolona: konsystencja gęsta, zapach bardzo delikatny i przyjemny i naprawdę fajnie zmywa twarz. Jak za tą cenę - SUPER. Masła do ciała jeszcze nie używałam, zaledwie otwarłam opakowanie, żeby powąchać:)

 

 Jak widzicie, konsystencja dosyć gęsta, budyniowata, ale zapach ... niby jakieś Spa Africa, ale kurcze jakieś to sztuczne jest trochę i czego nienawidzę  - zapach słodki! Nie wiem, może jak się  posmaruję to jeszcze się nim zachwycę, ale narazie mam mieszane uczucia ...
A z tego zakupu jestem najbardziej zadowolona! Specjalnie wstąpiłam do Rossmanna właśnie po to:

 
 

Przeczytawszy posty Ani (link po lewej stronie) o olejowaniu włosów, postanowiłam też się za to zabrać:) Za cenę 17,99 zł kupiłam olejek do ciała z Alterry, który zawiera: olejek limetkowy, olej z pestek moreli, olej z awokado, oliwa z oliwek, olej z jojoby, olej z orzechów makadamia, olej z pestek winogron i olej z miąższu rokitnika - szaleństwo, tyle tego:) Jeszcze się na tym super nie znam, ale jak na moje oko - skład bardzo bogaty.
Zgodnie z radą Ani, w wilgotne włosy wtarłam ok 2 łyżek olejku i odczekałam ok 4 godzin. Następnie spłukałam i umyłam włosy. Dzisiaj mam gładkie, puszyste włosy, wyglądają na takie zdrowe. Efekt naprawdę mi się podoba i to jeszcze jeden "zabieg", który zamierzam robić regularnie:)
Dziękuję Aniu za rady i napewno jeszcze z nich skorzystam nie raz:)
Ostatnia rzecz to sztuczne rzęsy:) Zabierałam się za ich kupno chyba z pół roku:) Zakupiłam je w celu wzmocnienia efektu makijażu oka na jakieś specjalne wyjścia.
 
 
 

Oczywiście jak to ja, nie mogłam się doczekać i próbowałam je dokleić już dzisiaj, właśnie próbowałam .... Macie może jakieś doświadczenia ze sztucznymi rzęsami??? Niestety nie chciały mi się przykleić i są trochę sztywne, tak mi się wydaje. Może to wina kleju, nie wiem. Mam do Was pytanie: czy macie może jakieś sprawdzone firmy produkujące sztuczne rzęsy?? Poradźcie mi coś, jeśli możecie, bo jeszcze nie mam "wiedzy" na ten temat :-))

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy komentarz! :-)